Umowa o dzieło — problem obecnego zatrudnienia

Podejmując się pracy jako freelancer, spotkasz się w większości przypadków z klientami, którzy będą wymagać od ciebie wystawienia faktury. Pojawią się również propozycje sporządzenia umowy o dzieło (zazwyczaj w przypadku specjalistów nieposiadających działalności gospodarczej lub podczas współpracy z agencjami, które wielokrotnie wybierają taką formę współpracy).

Naprzeciw oczekiwaniom copywriterów, grafików i wszystkich freelancerów, wychodzi portal Useme.eu. Oferuje on możliwość wystawienia faktury bez konieczności posiadania firmy, znalezienie klientów lub osób, które podejmą się wykonania zadania — brzmi zbyt pięknie, ale na szczęście to prawda.

Problemy związane z umową o dzieło

Określa ona dokładne warunki współpracy, między freelancerem i zleceniodawcą. Mogą jednak pojawić się problemy z rozliczeniem za wykonane zadanie, ponieważ niektóre firmy wymagają przekazanie im rachunku w formie papierowej. Wysyłka dokumentów za pomocą Poczty Polskiej, skutecznie opóźnia wypłacenie należności.

Prawdziwy rollercoaster zaczyna się w momencie, gdy na podstawie takich umów, freelancer chce udowodnić płynność swoich zarobków. Większość instytucji oferujących raty, pożyczki i kredyty, nie honoruje tego typu zatrudnienia. (Rozliczanie się za pomocą Useme.eu, również nie jest wiarygodnym źródłem dochodu, więc pozostaje jedynie etat i umowa o pracę na czas nieokreślony).

Freelancer posiadający dzieci, może mieć problemy z zapisaniem pociech do przedszkoli i świetlic szkolnych. Wiąże się to z zatrudnieniem rodziców, przynależności do gminy, odprowadzaniem podatków i spełnieniem wszystkich wymagań. Państwo posiada obowiązek zapewnienia miejsc w przedszkolach dzieciom w wieku 3 – 4 lat, jednak nie oznacza to, że otrzyma ono miejsce w placówce, do której został złożony wniosek.

Chyba nawet nie muszę wspominać na temat ubezpieczenia, składek ZUS i emerytury — tytuł emeryta będzie w przyszłości dobrem luksusowym.

Okiem społeczeństwa

Potencjalni pracodawcy coraz rzadziej pytają o formę zatrudnienia i świadectwo z ostatniej pracy, gdyż świadomi są obecnych realiów na terenie Polski. Problem może pojawić się w przypadku poważnych stanowisk, które oferowane są przez korporacje. Wymagają one w większości przypadków od swoich interesantów referencji i doświadczenia popartego osiągnięciami.

Patrząc z przymrużeniem oka, copywriter, grafik i programista pracujący na własny rachunek, uznawany jest za dobrze zarabiającego specjalistę, który zarabia niewyobrażalne ilości pieniędzy. Gdy opinia publiczna dowiaduje się, że posiadają oni zdolność kredytową na poziomie zera, automatycznie tracą szacunek mimo wysokich rekomendacji — niezależnie od faktycznych zarobków.

Posiadając firmę, wystawiając faktury, odprowadzając składki ZUS i reklamując swoje usługi w sieci, automatycznie freelancer staje się dużo poważniejszą personą. W praktyce nic szczególnego się nie zmienia, jednak nie tylko według opinii publicznej stajemy się profesjonalistami. Zleceniodawcy patrzą na nas o wiele przychylniejszym okiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *